Content is king! czyli dlaczego warto inwestować w content w 2018

Content is king! Jak długo już słyszymy ten slogan… a przecież główną robotę robiły i robią linki.

Otóż obecnie same linki już topów nie zrobią. W topach są oczywiście pozostałości stron bez tekstu, stron typu onepage który 2-3 lub więcej lat temu zostały porządnie podlinkowane i tak stoją.

Ale w obecnych realiach wypozycjonowanie w ścisłe topy strony bez tekstu czy też „gołego” onepage zaczyna graniczyć z cudem.

workspace-2517759_1280

Dlatego też można powiedzieć, że obecnie określenie Content is king! jest jak najbardziej prawdziwe.

  • Obecnie w topach królują podstrony serwisów z dużą ilością dobrze zoptymalizowanego contentu.
  • Dodanie dużej ilości świeżego tekstu na danego URL podnosi jego pozycje od razu po przeindeksowaniu nawet o kilkadziesiąt pozycje – potwierdzone wieloma testami.
  • Rozbudowanie site’u domeny przekłada się na wzrost widoczności całej domeny.
  • Łatwiej jest wypozycjonować podstronę zoptymalizowaną pod daną frazę aniżeli jednego URL pod kilkadziesiąt lub więcej fraz

 

Czy mimo wszystko nadal możliwe jest wypozycjonowanie strony typu onepage samymi linkami?

dad-2010511_1920

 

 

Tak, nadal jest możliwe jeśli dysponujemy bardzo mocnymi linkami:)

Jak oceniać linki można przeczytać we wpisie Jak ocenić moc linka? – link building 2017 – nadal aktualne;)

 

 

 

 

Jednak podsumowując:

Obserwując frazy komercyjne i nie tylko łatwo zaobserwować, content odgrywa coraz większą rolę i trzeba się do tego dostosować.

W obecnym roku 2018 inwestycja w rozbudowę contentu na stronie jest najlepszą możliwą inwestycją jeśli chodzi o SEO.

 

Sebastian Matysik

Sebastian Matysik

Właściciel Agencji SEO LevelRank i systemu indeksacji linków RankIndexer.win. Na co dzień zajmuje się realizacją kampanii SEO klientów oraz wdrażaniem autorskich rozwiązań w pozycjonowaniu stron afiliacyjnych na mocno konkurencyjne frazy.

14 thoughts on “Content is king! czyli dlaczego warto inwestować w content w 2018

    • Taaaa…. 10 lat temu kolego to chyba siedziałeś sobie gołym zadem na nocniku skoro piszesz takie bzdety.
      Jeszcze 5 lat temu wystarczyło nawalać czym popadnie w 301 by wskoczyć w top. Ja wiem, że trzeba parę zdań napisać, żeby linka nie wycinali ale czasem jak nie ma się do powiedzenia nic ciekawego lepiej napisać „świetny wpis, dobra robota!”

      • Zgadzam się w 100 % , niegdyś byle content dawał pozycje w topce, teraz trzeba znać się i mieć duże doświadczenie żeby co kolwiek zdziałać, oczywiście nie obejdzie się bez pieniędzy 😉 czytałem ostatnio sporo o content marketingu choćby w magazynie social media manager i jeśli ktoś myśli , że ta działka się nie zmienia to jest w błędzie 😉 wystarczy spojrzeć

  • Niedługo będę optymalizować swoją stronę pod względem treści i dam znać jakie będą wyniki. Obecnie bez większego linkowani na frazach lokalnych około 15 miejsce przy słabym kontencie onpage. Sądzę, że przy samym zmianie treści + poprawienie loading timów wskoczy do top 5.

  • O znaczeniu content marketingu mówi się już od dawna. Obserwując trendy wychodzi na to że jak na razie to się nie zmieni 🙂 Content jest wciąż bardzo ważny

  • Content stał się szczególnie ważny i często nie ilość, a jakość jest najważniejsza 😉 Nie ma więc sensu wydawać na coś czego będzie wiele, a nie będzie się sprzedawało, a lepiej wydać na coś wartościowego – to co będzie miało pozytywny oddźwięk 😉

    • Ostatnio właśnie bardzo ważna jest ilość tekstu i jego odpowiednia do obecnego algorytmu optymalizacja. Samej jakości tekstu Google ocenić nie potrafi.

    • Za tzw. keyword stufffing Google może nałożyć filtra ręcznego (powiadomienie w GSC) lub też algorytmicznego.
      Dobre nasycenie fraz w tekście jest dość ważne, warto przeanalizować strony w topach pod tym kątem.

  • Dokładnie tak jest, wartość treści jest coraz ważniejsza. Użytkownicy coraz dokładniej sprawdzają źródła informacji i starają się czerpać wiedzę z pewnych rąk. W obecnych czasach content jest coraz ważniejszy i myślę, że ten trend nie zmieni się zbyt szybko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *